traktowała go jak ulubione zwierzątko, a potem z łatwością porzucała dla nowych romansów.

czapy! A teraz zobaczył ich znowu.

Wzdrygnęła się, gdy błyskawica rozdarła ciemności, i ciaśniej owinęła wokół siebie
- Aha. Niestety, nigdy nie byłam w Ameryce.
Objął główkę penisa wargami, drażniąc ją koniuszkiem języka. Powoli nasuwał
mamy.
- Czyżby, Draxie? Nie staraj się tak bardzo udawać - wymamrotał pod nosem Fort i
chwili mogłabyś powiedzieć „nie” i dałbym ci spokój. Czy rozumiesz, co właściwie zrobiłaś?
- Kogóż to obchodzi?
przeciwną do Adama, obiecując sobie w duchu, że jeszcze zdobędzie swojego księcia.
- Alec, za tobą! - krzyknęła. Kozak ruszył ku walczącym. Było już jednak za późno,
Michaiła rozbawiła bezczelność dandysa.
- Co o niej myślisz?
wydali dziki okrzyk, a drugi Kozak na chwilę przestał się z nią szamotać. Alec znów trafił
Nagle poczuła się zmęczona, więc przysiadła na brzegu fotela.
- Czy ma pani pomysł, jak to zrobić?

zawsze wychodząca naprzeciw wyzwaniom - podczas gdy Zara stała z

za ścianą, niepokoiło Diaza. Nie narzekał, ale ona widziała, jak jest
równie dobrze włamać się dziś w nocy do jej mieszkania, zanim

niebezpieczeństwie niż kilka chwil temu.
śmierdzącego bandziora.
- Nie - poprawił go Diaz, pieczętując słowa złym spojrzeniem,
zadowolenia z ich życiowego sukcesu. Lubili te same filmy, słuchali
41
losów, twardy i niewzruszony. Niewrażliwy na uczucia. Miała ochotę
wściekłość, krzycząc na całe gardło, wyrzucając na zewnątrz ból i
poślednimi potrawami: smętnie wyglądającym kurczakiem i zieloną
przeciwnościami. Właśnie - „na razie". Milla, w przeciwieństwie do
życia.
- Włóż buty, płaszcz i chodź na zewnątrz - powiedział Diaz. Nie

©2019 www.conscientiae.ten-snieg.elk.pl - Split Template by One Page Love